Śmierć i podatki

Śmierć i podatki
pdf ePub czas dodania: 2017:06:23 18:10 komentarzy 0
Nie ma bardziej bałamutnego stwierdzenia niż: „na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki”. Chodzi w tym o to, że nic nie jest pewne z wyjątkiem tych dwóch sytuacji. Tak się gada by zwrócić uwagę na niepewność. Bo najczęściej mówi się tak: "w tej sprawie nie mam pewności - na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki".
Z tą niepewnością każdy się zgadza. Ale mało kto zwraca uwagę na tę wprost wyrażoną pewność śmierci i podatków, i ta pewność mu się wciska w podświadomość - szczególnie ta pewność podatków, bo że śmierć jest pewna, to oczywiste. To sugeruje, że podatki tak jak śmierć są kwestią egzystencjalną, nieusuwalną, biologiczną, niemożliwą do przezwyciężenia, że podatki są jak warunki naturalne. A to przecież bzdura jest!
Człowiek, jak każde inne zwierzę, dostosowuje się do warunków, w jakich żyje. Te warunki nas stworzyły w drodze ewolucji. Dostosowywaliśmy się do warunków tak, że one nam zmieniały nasze DNA, nasze ciała, nasze mózgi. Znaczy się zmieniły tym poprzednim gatunkom, a my to ci zmienieni.
Te warunki to głównie klimat, to czym się żywimy i co nas chce zjeść. Musimy się bronić przed zimnem budując domy z piecem, przed ciepłem chowając się w cień, musimy się bronić przed drapieżnikami szybko biegając, mając dzidy i żyjąc w społecznościach, które się ostrzegają, gdy ktoś zauważy węża czy lamparta, musimy wiedzieć które owoce są zdrowe, a które trujące, i musimy umieć tępić bakterie i wirusy. To wszystko jest jakie jest, a my to poznajemy, rozszyfrowujemy i się dostosowujemy.
No i tak samo traktujemy podatki. Że to niby jakiś dopust boży. Że to jakaś natura. A to błąd! Bo podatki nie są żadną plagą egipską, żadną szarańczą, potopem, chorobą, gradobiciem czy huraganem. Podatki to to, co sami na siebie sprowadzamy. Ludzie ludziom zgotowali ten los! Podatkami sami siebie nawzajem gnębimy. Homo sapiens jest zagrożeniem dla homo sapiens - poprzez podatki.
To jest dokładnie tak samo jak z niewolnictwem!
Kiedyś niewolnictwo kwitło, było powszechne i prawnie usankcjonowane. A dziś jest nielegalne i potępiane. Ale ciągle istnieje. Niemniej nikt nie uznaje niewolnictwa za naturalne i nie twierdzi, że jest pewne jak śmierć. Podobnie jest z podatkami - tylko są przesunięte w fazie cywilizacyjnej o jakieś 200 lat. Za 200 lat ludzie będą o podatkach myśleć to samo, co my dziś myślimy o niewolnictwie. Przeczytacie tę moją notkę za 200 lat i się sami przekonacie, że mam rację. Ale ja wierzę, że się faza skraca. Więc zapiszcie sobie i przeczytajcie za 20 lat.
Podatki to nieuzasadnione, niemoralne stosowanie przemocy wobec ludzi. Dokładnie tak samo jak niewolnictwo. Powszechność tego procederu wcale go nie usprawiedliwia. Powszechność nie czyni go naturalnym. Powszechność niewolnictwa nie przeszkodziła naszym przodkom je znieść.
A podatki to też forma niewolnictwa, a nie jakaś śmiertelna choroba. Śmierci nie unikniemy, ale podatki zlikwidować można. Podatki, czyli przymusowe płacenie za coś, czego się nie zamawiało. To płacenie za usługi, na świadczenie których nie jest wymagana umowa z podpisem. Zapłatę pobiera się przy użyciu przemocy najpierw, a potem się te usługi świadczy lepiej lub gorzej, albo w ogóle nie świadczy. To głupie jest!
Za leczenie choroby trzeba zapłacić, mimo, że się tej choroby nie chciało. Ale leczenie już się powinno zamówić - a nie, że samo spada na człowieka jak ta choroba. Choroba jest naturalna, leczenie nie. Śmierć jest naturalna, podatki nie. To są kompletnie inne sprawy!
Ludzie traktujący podatki jak śmierć, są jak małpy, które przyjmują środowisko takie jakim jest. Te małpy robią słusznie, ale nic więcej niż przeżycie nie zrobią. Będą tylko żyć i żreć. Nie ma małp Eskimosów - a jak są, to są to inne gatunki, które ewoluowały miliony lat. A człowiek zasiedlił wszystkie możliwe środowiska w kilkadziesiąt tysięcy lat. Bo nie było podatków. Ale był rozum, cywilizacja i technika - wbrew śmierci. Człowiek dąży do czegoś więcej niż do życia i żarcia.
Śmierć gatunku nas nie pokonała, ale podatki nas niszczą. Podatki to zwykła grabież, to występek przeciw siódmemu przykazaniu. Zwalczymy to barbarzyństwo a cywilizacja rozkwitnie na nowo, tak, że skolonizujemy bez problemów Układ Słoneczny. Technicznie jako ludzkość już jesteśmy gotowi, ale politycznie nie dorośliśmy do wyzwań. Trzeba tylko wyzwolić się z podatków, a tym samym z państwa, czyli monopolu na przemoc.
 
Grzegorz GPS Świderski

Chodzi o przetrwanie <- poprzednia notka
następna notka -> Lustro

 

 

licznik: 2321 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze