Polityczne zdrowie psychiczne

Polityczne zdrowie psychiczne
pdf ePub czas dodania: 2017:04:06 02:41 komentarzy 0
Wielu ludzi boi się poruszać tematy polityczne. Bo to najczęściej prowadzi do kłótni. Jeden powie, że nie cierpi jakiegoś polityka, a drugi go tymczasem lubi - i już kłótnia gotowa. Więc lepiej pogadać o pogodzie. Tak było od zawsze.
Ale w Polsce od jakieś dekady jest to szczególnie intensywny problem. Spory polityczne, cechujące się wysokimi emocjami i stopniem agresji, toczą się w gronie najbliższej rodziny i dobrych znajomych. Dzieci z rodzicami się kłócą, przyjaciele się kłócą, wszyscy się nawzajem nienawidzą - bo jeden popiera PO, Nowoczesną czy Komitet Obrony Demokracji, a drugi PiS, Solidarną Polskę czy Zjednoczoną Prawicę. Zwolennicy partii Wolność, czy ruchu Kukiza aż w taki amok nienawiści nie popadają - ale to margines. Mowa nienawiści to cecha przede wszystkim propagandystów PO i PiS. To wynika z ich kalkulacji politycznych.
Ja, jako reprezentant poglądów niszowych, czyli libertariańskich, nie mam problemów z poruszeniem tematów politycznych. Od dzieciństwa nie zgadzałem się z większością moich znajomych, więc do tego nawykłem i się nie złoszczę. Więc umiem popatrzeć na ten spór z dystansu. Ponieważ problem z niemożnością poruszania tematów politycznych i generowanie złych emocji to problem ostatnich 10 lat, to ludzie w większości nie mają tego przećwiczonego - to za mało czasu na dobry trening.
Wcześniej ludzie aż tak się nie kłócili o politykę. Za pierwszej komuny większość nienawidziła ustroju, a jej funkcjonariusze albo się w towarzystwie kryli ze swoimi sympatiami, albo po prostu przebywali tylko we własnym gronie - więc specjalnych kłótni nie było. Ta obecna nienawiść, idąca nawet w poprzek rodzin, jest sztucznie wykreowana przez PO i PiS oraz sprzyjające i wrogie im media, które na ostrym, emocjonalnym, bzdurnym, personalnym konflikcie wygrywają - dlatego na okrągło podtrzymują kampanie wzajemnej nienawiści i obrażania się. Intensyfikują konflikt, bo koszą nim całą pozostałą konkurencję. Nie ma już Samoobrony, LPR-u, czy ruchu Palikota - i jak tak dalej pójdzie, to tak samo nie będzie Nowoczesnej czy Kukiza. A PO i PiS będą nadal toczyć pianę z ust.
Głupie i prymitywne hejterstwo w sporach politycznych to wina tego, że PO i PiS, jeśli chodzi o poglądy, nie różnią się wcale - obie partie są w pełni socjaldemokratyczne. Więc by się różnić i wygrywać wybory muszą wzbudzać wzajemną nienawiść personalną. I dlatego ze zwolennikami PO i PiS nie da się z sensem pogadać o polityce i trzeba wymyślać tematy neutralne by zachować spokój. Oni się zawsze pokłócą o Macierewicza, Tuska, Kaczyńskiego czy Schetynę. Użyją obraźliwych epitetów usłyszanych w mediach - ze szczególnym uwzględnieniem nazw chorób psychicznych czy dewiacji seksualnych - czy nawet wzrostu albo wyglądu!
A tymczasem normalni ludzie, którzy mają wyklarowane poglądy, o polityce mogą rozmawiać bez ograniczeń i bez emocji. Więc radzę znormalnieć i przestać emocjonować się politykami PO i PiS. To nie polityka jest problemem, to nie sprawy polityczne wywołują emocje - to PO z PiS-em są destrukcyjnymi, szkodliwymi partiami - i politycznie, i społecznie, i psychicznie. Przestańcie popierać te partie i ich satelity, a wszelka złość wam minie. By zachować zdrowie psychiczne należy zainteresować się polityką i zrozumieć jak destrukcyjny jest spór PO-PiS. Unikanie polityki i rozmowy o pogodzie nic nie pomogą.
 
Grzegorz GPS Świderski


 
licznik: 2162 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze