Przykład kreacji pieniądza

Przykład kreacji pieniądza
ePub czas dodania: 2013:04:26 20:43 komentarzy 0
Pieniądz to coś, czego ludzie używają do rozliczania transakcji handlowych.

W pewnym królestwie, którego poddani nie handlują z nikim z zagranicy, krąży 100 ton złota - nie ma żadnych kopalń złota, ani innych jego źródeł. Każdy na tym rynku chętnie przyjmuje złoto jako zapłatę za wszystko to, co oferuje. Wszelkie transakcje handlowe są więc rozliczane w złocie. A zatem złoto jest pieniądzem na tym rynku. W tym kraju krążą pieniądze o równowartości 100 ton złota.

Pewnego roku król tej krainy postanawia założyć bank centralny i w tym celu mianuje pewnego swojego kuzyna bankierem i poleca mu by prowadził komercyjny skarbiec za darmo. Zgodnie z rozporządzeniem króla bankier ma przyjmować od każdego złoto na przechowanie w tym skarbcu i wystawia pokwitowanie ze swoim podpisem na taką ilość złota, jaką ktoś zdeponował. Ale też ustawy króla pozwalają mu zakładać kontra rozliczeniowe. Ludzie mogą oddawać złoto do skarbca, a w zamian mogą dostać konto z wpisaną taką ilością złota, jaką zdeponują. Dodatkowo bankier zgodnie z rozporządzeniami króla oferuje usługę robienia przelewów z konta na konto służących do rozliczeń transakcji handlowych.

Ludzie w tym królestwie prowadząc handel rozliczają się w złocie, kwitach na złoto, oraz przelewach z konta na konto. Przelewy i kwity się rozpowszechniają tak, że każdy chętnie w rozliczeniu za oferowany towar lub usługę przyjmuję w zamian przelew na konto lub kwit z podpisem bankiera. W sumie ludzie przynoszą do banku 20 ton złota i dostają w zamian pokwitowania oraz inni przynoszą 30 ton i otwierają konta rozliczeniowe na równowartość tej liczby. Złoto, kwity na złoto oraz zapisy na kontach na złoto są więc pieniądzem na tym rynku. W skarbcu jest 50 ton złota i nie jest to używane do rozliczania transakcji handlowych, a na rynku krąży 50 ton złota, kwity na 20 ton złota, oraz zapisy na kontach na 30 ton złota, a więc pieniądz w tym królestwie ma trzy postacie przeliczalne na złoto. Na tym rynku krążą pieniądze o równowartości 100 ton złota.

I tak to trwa przez rok. W następnym roku król wydaje następne rozporządzenie - otóż zezwala w specjalnej ustawie temu bankierowi na pożyczenie połowy złota jakie ma w skarbcu. Król gwarantuje, że gdyby się zdarzyło tak, że zabraknie złota w skarbcu by wydać je tym, którzy je zdeponowali, to wyda stosowne rozporządzenia, tak by prędzej czy później odzyskali swoje złoto. Poddani kochają swojego króla i mają do niego zaufanie, więc wierzą, że cały obmyślany przez króla system finansowy jest bezpieczny.

No i w ciągu roku bankier pożycza 25 ton złota. Nikt swojego złota, które zdeponował, nie odbiera, bo woli rozliczać się w kwitach i przelewach, bo jest to równie łatwe, co rozliczanie się w złocie. A więc po roku w skarbcu jest 25 ton złota, a na rynku do rozliczania transakcji handlowych krążą kwity na 20 ton złota, zapisy na kontach na 30 ton złota oraz 75 ton złota, a zatem tym rynku krążą pieniądze o równowartości 125 ton złota.

Rynek w obu tych latach jest stabilny, nie dochodzi do żadnych wynalazków, usprawnień, nie zmieniają się ludzkie potrzeby i styl życia, król nie prowadzi żadnych wojen, a prawo jest niezmienne, nie ma żadnych kataklizmów czy niespodziewanych urodzajów czy nieurodzajów, a więc ilość towarów i usług krążących na rynku jest stała i krąży w stałym tempie.

Stawiam tezę: na tym rynku nastąpi inflacja 25% w tym drugim roku, a zatem ceny wzrosną – to, co poprzedniego roku, przed rozpoczęciem pożyczania złota przez bankiera kosztowało 1 gram złota, to po drugim roku, gdy pożyczy 25 ton złota, będzie kosztować 1,25 grama złota.

Czy jest ktoś, kto się z tą tezą nie zgadza? Czy jest ktoś, kto uważa, że inflacja nie nastąpi? A może będzie deflacja, albo inflacja o innej wartości?

Grzegorz GPS Świderski

licznik: 2781 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze