Konstrukt intelektualny

pdf ePub czas dodania: 2016:10:22 12:39 komentarzy 0
Niektórzy uważają, że ateiści wierzą w Boga, który jest konstruktem intelektualnym, czyli czymś wymyślonym, czymś, co istnieje tylko w umysłach ludzi.
To nieprawda. Ateiści wierzą w to, że Bóg nie istnieje w ogóle, w dowolnej postaci, a nie, że jest bytem abstrakcyjnym.
A bycie konstruktem intelektualnym nie oznacza niebytu. Konstrukty intelektualne to jak najbardziej istniejące byty. Takim bytem jest na przykład człowiek, bo jesteśmy informacją, a nie materią. Zdecydowania większość atomów, z których się składamy, przez całe nasze życie się wymienia na inne. Materia się w nas cały czas przekształca, ewoluuje, przyjmujemy nową i wydalamy starą - tym jest życie.
Jesteśmy strukturą a nie materią. Nasze człowieczeństwo to głównie kod genetyczny i informacja, którą mamy w mózgu - przetwarzana i służąca do przetwarzania. Więc jesteśmy informacją, czyli konstruktem intelektualnym.
Podobnie jest z przedmiotami użytkowymi - statek Tezeusza po wielu latach serwisowania składa się już z całkiem innych desek, a mimo to, ciągle to ten sam statek. Więc to też konstrukt intelektualny - konstrukcja, a nie deski. Układ desek, a nie atomy.
Człowiek jest na podobieństwo Boga, więc jako osobowy konstrukt intelektualny jest podobieństwem Osobowego Konstruktu Intelektualnego.
Skrajni materialiści wierzą tylko w byty materialne, nie wierzą w konstrukty intelektualne. A zatem nie tylko nie wierzą w Boga, ale też nie wierzą w człowieka.
Jeśli tylko byty materialne istnieją, to człowiek nie istnieje. To znaczy chwilowo istnieją atomy, z jakich się składa, ale po kilku latach one są w większości wydalane, rozpraszane, pobierane przez inne organizmy i ten człowiek przestaje istnieć, staje się kimś innym, bo składa się z innych, nowych atomów.
No ale nadal chodzi, gada, widzi się na zdjęciach sprzed lat, uważa się za tego samego człowieka od poczęcia (ale nie wszyscy, niektórzy uważają się za człowieka od urodzenia, albo od uzyskania pełnoletności). Ale tamtych ludzi, którymi był kiedyś, już nie ma. W zasadzie to jest nieskończenie wiele ludzi, których nie ma, bo cały czas, na okrągło, co milisekundę, pozbywamy się jakiegoś atomu i przejmujemy inny. Zmieniamy się.
Kamień to jest solidny byt materialny, trochę wietrzeje, ale przez tysiące lat to ciągle te same atomy. A zatem materialnie istnieją kamienie, a ludzi nie ma. A nawet, jeśli jakoś tam są materialnie przez chwilę, to nie da się ich wskazać, zauważyć, bo są strasznie ulotni - tak jak mgła. Kamień to byt. A mgła?
Moim zdaniem taka ontologia kupy się nie trzyma. Moim zdaniem w ogóle nie ma bytów materialnych. Jest tylko jedna materia we wszechświecie, która się przekształca. Jest jednym, jedynym bytem materialnym, więc to tak jakby jej nie było. Wszystkie kwanty to jeden byt, czy niebyt, wszystko jedno. I dopiero na tym bycie buszują byty intelektualne. Czyli struktury, czyli informacje. Materia się jakoś układa i ten układ tworzy byt – i łazi po materii, skacze z jednej na drugą. A raczej w niej powoli płynie. Powstaje i zanika – wypływa i rozpływa się.
Byt to lokalna fluktuacja materii. By to zauważyć, trzeba mieć intelekt. Materia fluktuuje, intelekt to zauważa i powstaje konstrukt intelektualny – na przykład człowiek. Ale też gromady galaktyk, galaktyki, gwiazdy, planety, zwierzęta, rośliny, wirusy, cząsteczki chemiczne.
Intelekt to też fluktuacja materii, ale specyficzna, zdolna do poznania, samoświadoma. Świadomość, dusza, rozum, ego – jak zwał, tak zwał, ale to jest byt abstrakcyjny wyższego stopnia – to fluktuacja fluktuacji, niematerialna informacja pływająca po innych informacjach, to meta-konstrukt intelektualny. Nad-byt. No to może jest i jakiś nad-nad-byt, który pływa po tych nad-bytach?
 

Grzegorz GPS Świderski


 

 

licznik: 4906 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze